O mnie

Nazywam się Danka Prachnio i jestem kobietą, która nieustannie ciekawa jest siebie, ludzi i świata.
Jestem coachem ICC, bioterapeutą, tarocistką, nauczycielką Vedic Art.

Na drogę rozwoju duchowego weszłam bardzo dawno temu i wciąż wędruję. Przez wiele lat pracowałam w biznesie w roli dyrektora, zarządzającego sprzedażą i zasobami ludzkimi. Rok temu postanowiłam zmienić zawodową orientację i nie tylko, tak naprawdę postanowiłam zmienić całe swoje życie.

Wyprowadziłam się z Warszawy, z którą związana byłam od urodzenia, i przeniosłam się na wieś. Zawsze chciałam mieszkać bliżej natury, więc spełniły się moje marzenia. Z moich okien widać pola, las, niedaleko płynie Bug. Nad moją głową ogromna połać nieba codziennie rozpina swój namiot i niemal co noc rozświetlona jest niezliczoną ilością gwiazd. Tu mam wrażenie, że czas się zatrzymał, mimo że co wieczór zachodzi słońce.

Uważam, że nie istnieje rozwój bez ludzi, a skoro wymyśliłam sobie mieszkanie na wsi, to kolejnym krokiem było znalezienie interesującego zajęcia, w którym mogłabym się realizować. Trafiłam na warsztat Vedic Art w Wolimierzu który organizowała Baszka von Hanff. To nie był mój pierwszy raz z pędzlem i płótnem, wcześniej malowałam mandale. Już pierwszego dnia udzielił mi się entuzjazm mojej nauczycielki Vedic Art. Sposób, w jaki prowadziła warsztaty, przekazując uczestnikom kolejne zasady, opracowane przez Curta, inspirował mnie i intrygował, dawał odwagę do eksperymentowania z narzędziami malarskimi. Ale jeszcze w drugim dniu warsztatów zachowywałam dystans do tego, co się dzieje, do siebie, do obecnych osób. I nagle, zupełnie nieoczekiwanie dla mnie: poczułam smak życia obrazu, nad którym pracowałam, kolory zaczęły płatać figle, malowane przeze mnie kształty przestały być posłuszne i starannie usprawiedliwione, już nie musiały zasługiwać na swoją rację bytu. Zaczęła we mnie narastać ogromna fala radości. Czy ja zwariowałam? Biorę pędzel do ręki, a on zaczyna tańczyć na płótnie i wszystko dookoła znika. Farba wylewa się z obrazu, pozwalam jej na to i patrzę, jak siła grawitacji pomaga malować mój obraz. Ale cudo wpadam w zachwyt nad dziełem, które powstaje.

Taki był początek mojej fascynacji Vedic Art.

Poczułam, że Vedic Art wyzwala we mnie pozytywne emocje, otwiera mnie na nowe, dotychczas nieznane mi możliwości. Dzięki Vedic Art zobaczyłam siebie inaczej, co rozbudziło we mnie ciekawość i chęć udziału w kolejnym warsztacie. Pojawiła się też nieśmiała, pierwsza myśl, o tym, aby zostać nauczycielem. Dziś jestem nauczycielką tej metody, organizuję warsztaty, bardzo dużo maluję. Vedic Art. stał się dla mnie sposobem, przepisem na życie. Mój dom jest przystosowany do przyjmowania gości.
Więc zapraszam i ciebie, odwiedź mnie w Kuligowie (adres znajdziesz w zakładce Kontakt)
Organizuję również warsztaty coachingowe grupowe i indywidualne.
Jestem tarocistką, pracuję też z Kartami Anielskimi Doreen Virtue.
Zajmuję się numerologią i oczyszczaniem organizmu.